PROJEKT
O NAS
TU ZACZNIJ
KLIMAT
POLITYKA MŁODZIEŻOWA
WOLONTARIAT
DEBATY
KULTURA
EDUKACJA
FILMY
PARTNERZY I PATRONI

Zupa na Plantach

Picture 1

W kolejnej już #wZMIANCE nadmieniam o @Zupa na Plantach

Zupa na Plantach to grupa bardzo różnych ludzi, których łączy jedna cecha: chęć pomagania ludziom w kryzysie bezdomności. Co tydzień w niedzielę o godzinie 15:00 gotują zupę w ŻyWej Pracowni na ul. Celnej 5, a z bezdomnymi o 18:30 przy tzw. “Kręgu” na Plantach zaraz obok Teatru Słowackiego.

Zastanawiasz się czy Zupa to pomysł na wolontariat dla Ciebie?
Posłuchaj co Magda chce Ci przekazać :)

Picture 2

Zupa jest dla mnie przede wszystkim spotkaniem z drugim człowiekiem. A spotkanie jest przecież najważniejsze, ma fundamentalne znaczenie, bo bez spotkania nie można byłoby stworzyć absolutnie żadnej relacji. Sama świadomość tego, że mogę pobyć z ludźmi, ugotować razem dla osób wykluczonych Zupę, zrobić wspólnie kanapki, napisać na nich jakieś dobre słowo, przygotować paczki, daje mi ogromne poczucie jedności i radości tak, że chce się żyć. Zupa w tym wszystkim jest jak najbardziej ważna, ale jeszcze ważniejsze jest to, że poprzez rozlewanie Zupy można się po prostu spotkać, przyjść w "gości" do naszych Przyjaciół, którzy mieszkają na ulicy. Stąd też określenie "w gości"...
O Zupie na Plantach usłyszałam po raz pierwszy na spotkaniu z Ojcem Adamem Szustakiem w Tauron Arenie Kraków w październiku ubiegłego roku. Byłam zachwycona tą inicjatywą, zaczęłam szperać w Internecie, czytać, o co chodzi w Zupie, ale jakoś nie umiałam na nią dotrzeć. Jednak po Europejskim Spotkaniu Taize we Wrocławiu, na którym byłam wśród ludzi znów usłyszałam o Zupie na Plantach, poznałam też Piotrka Żyłkę - Prezesa Fundacji Zupy podczas jednej z jego konferencji o nadziei. Cudowny człowiek. Prosty. No i stwierdziłam, że po powrocie z Taize wbijam na Zupę. I wbiłam w najbliższą niedzielę, na spontana, nie wiedząc kompletnie, co miałabym tam robić! Już na pierwszym spotkaniu po wspólnym gotowaniu poszłam na Planty i rozlewałam Zupkę dla osób bezdomnych, ale też domnych. Bo na Zupę może przyjść każdy! Dosłownie każdy, bez względu na to, jak żyje, jak funkcjonuje, jakie ma poglądy. Każdy z nas zasługuje na drugiego człowieka i o to chodzi w Zupie. Być dla siebie nawzajem. Myślę, że nie ma nic lepszego od bycia dla drugiego człowieka.

Usłyszałam jakiś czas temu, od pewnego cudownego człowieka bezdomnego ze straszną historią życia, że jego marzeniem jest dożyć po prostu jutra. Mega mnie te słowa uderzyły. Zaczęłam się zastanawiać wtedy na sensem wszystkiego i nad tym, czy ja potrafiłabym w taki sposób marzyć. Niby takie proste marzenie, a jakże trudne. Każdy patrzy na drugiego człowieka z perspektywy własnych doświadczeń życiowych, jak i na świat. I dla mnie właśnie Zupa jest pięknym, cudownym, prostym, dobrym światem. A świat tworzymy my. My z tymi ludźmi, którzy przychodzą co niedzielę na Planty rozgrzać swój żołądek i zaczerpnąć nadziei, spojrzeć na uśmiech drugiego człowieka i chwycić się nawzajem mocno za rękę, czy przytulić mając poczucie, że jest się ważnym dla drugiego człowieka. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez Zupy, teraz to Zupa, ludzie z Zupy i ludzie, ktorzy na nia przychodzą są moim sporym kawałkiem życia.

fotografia po lewej: Michał Kalina (zdjęcie z fanpage’a Zupy na Plantach)
fotografia po prawej: Magdalena Oczkowska