PROJEKT
O NAS
TU ZACZNIJ
KLIMAT
POLITYKA MŁODZIEŻOWA
WOLONTARIAT
DEBATY
KULTURA
EDUKACJA
FILMY
PARTNERZY I PATRONI

Teatr, teatr i jeszcze raz teatr!

Cześć, nazywam się Basia Malinowska, w teatrze również znana jako „Baśka”. Jestem uczennicą klasy 2c w V LO im. A. Witkowskiego w Krakowie. Profil klasy to mat-chem, ale w sercu dusza artystki. Po lekcjach najczęściej możesz mnie spotkać w którymś z krakowskich teatrów podczas spektaklu, na warsztatach, czy też zajęciach teatralnych. Ostatnio sporo przesiadywałam też w bibliotece sztuki na Rajskiej.

Jak zaczęła się twoja przygoda z aktorstwem?

Mój przygoda z aktorstwem zaczęła się już w podstawówce, kiedy to wraz z kołem teatralnym przygotowywaliśmy spektakle na różne święta i konkursy. Pięć lat temu wzięłam udział w wakacyjnych warsztatach teatralnych w bunkrze sztuki, i tak powstał spektakl „Potlacz” w reżyserii Igi Gańczarczyk i choreografią Dominiki Knapik. To było moje pierwsze zetknięcie się z reżyserką z prawdziwego zdarzenia i do tej pory bardzo miło to wspominam. Rok później trafiłam do krakowskiego teatru „Bagatela” na warsztaty „Lato w teatrze Bagatela” i ta cztery lata z rzędu w czasie wakacji występuję w spektaklach w reżyserii Dariusza Starczewskiego na scenie na ul. Sarego 7.

Picture 1

Dlaczego akurat teatr?

Wiele osób ostatnio zadaje mi to pytanie, ale chyba nie jestem w stanie na nie całkowicie odpowiedzieć. To jest po prostu to coś… ta chwila, ten moment. Kiedy wychodzę na scenę, po prostu czuje się w swoim żywiole. W tetrze zdarzają się oczywiście nerwowe sytuacje; pośpiech przed premiera, wycieńczenie na próbach, ale kiedy przychodzi już do premiery czy spektaklu i słyszę komunikat: zaczynamy spektakl, wiem że robię to, co kocham i nie zamieniłabym tego na nic innego.

Jak wyglądają twoje zajęcia teatralne?

To zależy od zajęć, bo są warsztaty teatralne, szkoła wokalno-aktorska, zajęcia prywatne, przygotowania do konkursów, które także są wspaniale spędzonym czasem z przyjaciółką - Kamilą Klimczak. Warsztaty zwykle zaczynają się rozgrzewką, następnie poznajemy się z grupą, potem jakieś ćwiczenia oddechowe, wokalne, zadania aktorskie, ale to już zależy od warsztatów i prowadzących. Przez rok uczyłam się w Studiu Teatru, Muzyki i Tańca Elżbiety i Piotra Armatys, zajęcia są dwa razy w tygodniu po trzy godziny, czasami odbywają się także dodatkowe próby, na przykład wtedy kiedy przygotowywaliśmy musical pt. „Koty, kotki i …”. Czas spędzony tam na pewno dał mi większe poczucie rytmu i swobodę.

Picture 2

Teraz rozpoczynam współpracę z House of Arts w Krakowie, te zajęcia to minimum 8 godzin tygodniowo, na które składa się zespół wokalny, zadania aktorskie, interpretacja prozy, choreografia i repertuar. Mam nadzieję, że będzie to dobrze poświęcony czas. Natomiast o zajęciach prywatnych mówię dlatego, że jest to związane z przygotowaniem się do egzaminów wstępnych do Państwowej Szkoły Teatralnej. Marzę, żeby się tam dostać, mam nadzieję, że mi się uda. W przygotowaniach do konkursów, czy też występów pomaga mi wspaniała Kamila Klimczak, aktorka Teatru Bagatela, która także występuje w Piwnicy pod Baranami. Jej rady są bardzo cenne i przynoszą dyplomy. W tym roku brałam udział w olimpiadzie literatury i języka polskiego (specjalizacja teatrologiczna) - niewiele zabrakło mi do przejścia do finału, jednak to dało mi czas, który poświęciłam na obejrzenie dużej ilości spektakli, przeczytania dramatów, oraz nadrobienie zaległości w tej tematyce. Zyskałam również wsparcie, o jakim nawet nie śniłam.

Dlaczego jest to wartościowy sposób na spędzanie czasu?

Bo dzięki temu można poznać dużo wartościowych ludzi i nawiązywać przyjaźnie na całe życie! Teatr uczy radzenia sobie ze stresem, a także nie przejmowania się opinia innych. Nie chodzi mi o wywyższanie się, czy też nie słuchania bardziej doświadczonych osób, tylko o wiarę w siebie i w swoje możliwości.

Jakie są wyzwania związane z aktorstwem?

Oj, wyzwań jest wiele. Mówią, że stres z czasem znika, ale czy na pewno? Trudno mi mówić o wyzwaniach, gdyż nie jestem jeszcze zawodową aktorką, ale jedno widzę w czasie prób: nigdy nie wiesz co przyniesie jutro, wyzwaniem jest iść drogą, jaka jest nam przeznaczona.

Jaka była Twoja najtrudniejsza czy ulubiona rola?

Najtrudniejsza rola jest chyba zarazem moją ulubioną, na zajęciach jestem najczęściej obsadzana w roli buntowniczek, kobiet walczących o swoje. W 2019 zgrałam w spektaklu pt. „Piękny teatr pięknie płonie - Bagatela, lata dwudzieste” w reżyserii Dariusza Starczewskiego. Zagrałam tam Halinę Łącką- trzpiotkę, kochankę, kobietę z klasą. Ta rola miała przypisano 4 sukienki, w czasie spektaklu tańczyłam Charlstona, śpiewałam jak w operze. Z pewnością przygotowane tej roli dało mi wielką radość.

Picture 3

Masz jakieś twoje najlepsze momenty/wspomnienia związane z teatrem?

Tych jest sporo, ale tym najważniejszym jest ten związany z moimi początkami. Był to dzień przed premierą „Wyspy Szczęśliwe”. Pamiętam, że była scena, w której miałam wyjść z parasolką, której otwieranie i zamykanie miało imitować rybę, ja miałam przedstawić dziesięć powodów, dla których warto być rybą. Pozostałe „ryby” zapomniały wejść na scenę. A ja usłyszałam, że ten fragment zostaje usunięty. Miałam wtedy prawie czternaście lat, a w moich oczach pojawiły się łzy. Na premierze widzowie jednak zobaczyli tę scenę, a stało się to dzięki trzem aktorkom, które porozmawiały z reżyserem i obiecały, że scena będzie przygotowana. Pracowałam nad tą rolą z Kamilą Klimczak. To właśnie ona i pan Dariusz Starczewski sprawili, że chce iść w stronę aktorstwa. Wsparcie, jakie dostaję, jest niesamowite!

Czy miałaś możliwość zetknąć się na scenie z cenionymi i znanymi aktorami w charakterze partnera scenicznego lub reżysera?

Jeszcze nie, ale możliwość spotkania z panią Iga Gańczarczyk, która wykłada na Akademii Sztuk Teatralnych i panem Dariuszem Starczewskim była dla mnie ogromną przygodą. Jestem niesamowicie wdzięczna losowi, za wszystko!

Jakie są twoje plany na przyszłość? Czy wiążesz ją z teatrem?

Nie wiem jeszcze, co będę robić. Na pewno chcę wiązać przyszłość z teatrem i aktorstwem, bo przecież trzeba kreować swoje szczęście, a czas pokaże nam, jak to będzie.

Przeprowadziła wywiad: Helena Schoen-Żmijanka