PROJEKT
O NAS
TU ZACZNIJ
KLIMAT
POLITYKA MŁODZIEŻOWA
WOLONTARIAT
DEBATY
KULTURA
EDUKACJA
FILMY
PARTNERZY I PATRONI

Tamara Bak: Nie musisz mieć wielkich osiągnięć w nauce ani posiadać tytułu laureata olimpiady, by zostać aktywistą

Cześć! Mam na imię Tamara i pochodzę z mojego kochanego miasteczka na Opolszczyźnie – Namysłowa. Obecnie uczęszczam do II klasy liceum, na profil humanistyczno-prawny. Moje zainteresowania kręcą się wokół prawa, polityki, genealogii oraz kraju ze stolicą w Helsinkach. Do tego uwielbiam grać na instrumentach (akordeon, gitara, pianino i ukulele) i nadal marzę o karierze gwiazdy rocka!

Powiem wam szczerze – od dziecka miałam naprawdę duże ambicje, które często mnie przerastały. Chciałam być tą najbardziej znaną i lubianą. Niestety, już w podstawówce spotkałam się z dręczeniem i dokuczaniem. Czasami naprawdę bałam się wyjść na dwór ze znajomymi. Trwało to przez około 3 lata, więc zdążyłam częściowo schować mój zapał i zaangażowanie. Nie chciałam, żeby to się powtórzyło. Jednak na pomoc przyszło mi ZHP. Harcerstwo naprawdę bardzo mi pomogło w tym czasie, a zdradzę wam, że w zasadzie to moje koleżanki zmusiły mnie do przyjścia na pierwszą zbiórkę. I od tego właśnie wszystko się zaczęło! Powoli zaczynałam wracać do moich wcześniejszych celów i ambicji. Najpierw postanowiłam zmienić otoczenie, więc złożyłam podanie do liceów w Opolu. Dostałam się do mojej ukochanej „Trójki” i zamieszkałam w jednej z burs. Początki były naprawdę trudne, bo nie potrafiłam się przestawić do nowego trybu życia. Nie poddawałam się, bo wiedziałam, że to wszystko w przyszłości wyjdzie mi na dobre. I nie ukrywam - jak na razie wychodzi.

W marcu 2019 roku założyłam własną drużynę – 101 WDH „Szyszaki” (i nie, harcerze nie jedzą szyszek). Praca z dziećmi naprawdę uczy wiele cierpliwości i kreatywności. Przecież co tydzień musisz wymyślić coś nowego, żeby przypadkiem nie było nudy! Później, dzięki mojej działalności w harcerstwie i tytule ogólnopolskiego laureata, stwierdziłam że może mam jakieś szanse w zostaniu członkiem Rady Dzieci i Młodzieży RP przy MEN. Kiedy pisałam podanie, miałam ogromną pustkę w głowie. Zastanawiałam się, po co w ogóle chcę to zrobić i co mogę wnieść do takiej rady. Zaczęłam intensywnie myśleć o moich zaletach (przychodzi mi to z trudnością), a następnie o wadach, o których nie chciałam wspominać. Naprawdę pomogło mi to w dowartościowaniu siebie i napisaniu podania oraz CV. Po paru miesiącach oczekiwania traciłam nadzieję. Aż pewnego wieczoru, kiedy po szkole odbywałam trochę dłuższą drzemkę niż zazwyczaj, włączyłam telefon i nagle zaczęłam otrzymywać liczne gratulacje. Byłam zaspana i naprawdę nie wiedziałam, co się dzieje. Gdy zrozumiałam, co tak naprawdę się stało, zaczęłam skakać z radości. Moje współlokatorki wystraszyły się mojego nagłego zrywu. Byłam szczerze zaskoczona, bo nigdy nie wierzyłam w swoje możliwości.

Praca w Radzie Dzieci i Młodzieży RP przy MEN sprawia mi ogromną satysfakcję. Bardzo ważne jest dla mnie zdrowie psychiczne młodzieży, dlatego zaproponowałam włączenie się w akcję Dnia Walki z Depresją. Do moich obowiązków oprócz Rady doszło pełnienie funkcji komisarza województwa opolskiego Ogólnopolskiej Federacji Młodych. OFM z pewnością dodał kolejną cegiełkę do mojego samorozwoju! Z zarządzaniem grupą miałam już styczność wcześniej, jednak praca z osobami w twoim wieku jest o wiele trudniejsza niż się wydaje. To wszystko naprawdę sprawia, że czuję się szczęśliwa. Uwielbiam przeprowadzać różne dyskusje, wymyślać ciekawe inicjatywy, a następnie je realizować. Przynależność do tego typu organizacji jest bardzo pomocna w dorosłym życiu. Umiejętność pracy w grupie, wypowiadania się na forum, cierpliwości, kreatywności oraz skuteczności to jedne z najbardziej pożądanych cech przez waszego przyszłego pracodawcę.

Kocham podróże, a gdy dostałam propozycję dwutygodniowego wyjazdu z Erasmusa+ do Gruzji – to była propozycja nie do odrzucenia. Wraz z innymi harcerzami z mojej Chorągwi ZHP wyjechaliśmy na podróż życia. To był dla mnie bardzo ważny wyjazd. Rozwinęłam moją umiejętność posługiwania się językiem angielskim, najadłam się kolendry, ale przede wszystkim poznałam kulturę skautów z innego kraju. Bardzo was zachęcam do uczestniczenia w takich programach, bo naprawdę mogą wnieść dużo do waszego samorozwoju.

Jak zacząć? Musisz być przygotowany/a na poświęcenia. Pamiętaj, że nie musisz mieć wielkich osiągnięć w nauce ani posiadać tytułu laureata olimpiady, by zostać aktywistą. Wystarczą twoje chęci i zaangażowanie. Warto brać czynny udział w rozwoju i życiu społeczeństwa. Przynależność do wielu organizacji jest na wyciągnięcie twojej ręki! To ty decydujesz o własnej przyszłości. Bądź otwarty na nowe rozwiązania. Nie masz nic do stracenia, a zyskasz naprawdę dużo! Uwierz mi, to nie jest takie trudne, na jakie wygląda. Uczucie satysfakcji będzie najlepszym uczuciem, jakie Cię spotka.

Tamara Bak