PROJEKT
O NAS
TU ZACZNIJ
KLIMAT
POLITYKA MŁODZIEŻOWA
WOLONTARIAT
DEBATY
KULTURA
EDUKACJA
FILMY
PARTNERZY I PATRONI

Marta Luterek: Jak poznać smak tej prawdziwej nauki, nie tylko takiej z podręcznika

Cześć! Nazywam się Marta Luterek, jestem w drugiej klasie liceum o profilu biologiczno-chemicznym i chciałabym opowiedzieć Wam o tym, jak będąc jeszcze w liceum lub nawet wcześniej, można zaangażować się naukowo i poznać smak tej prawdziwej nauki, nie tylko takiej z podręcznika. Myślę, że wielu osobom biologia i pokrewne nauki kojarzą się przede wszystkim z uczeniem się na pamięć, dlatego mam nadzieję, że czytając ten artykuł zmienicie ten pogląd!

Mnie osobiście najbardziej interesują wszystkie dziedziny będące na pograniczu biologii i chemii, zajmujące się życiem na najmniejszych poziomach – biochemia, biologia molekularna, neurobiologia, a niedawno zainteresowałam się również bioinformatyką. Od dziecka gdzieś towarzyszyły mi nauki przyrodnicze, ale tak na dobre zainteresowałam się nimi w drugiej klasie gimnazjum. Zapisałam się wtedy na zajęcia z immunologii na Uniwersytecie Dzieci i w taki sposób spędziłam kilka dobrych sobót w Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu. Właśnie wtedy pierwszy raz miałam okazję pracować w prawdziwym laboratorium i pomyślałam, że być może chciałabym się dalej w takim kierunku rozwijać. Takim sposobem, jak już się wkręciłam, to niełatwo mnie wykręcić. Zawsze miałam dobre oceny w szkole, ale nie wiedziałam, co tak naprawdę interesuje mnie najbardziej. Zaczęłam zgłębiać samodzielnie różne zagadnienia i szukać możliwości zaangażowania się poza szkołą. Chciałabym Wam opowiedzieć o kilku, według mnie, najciekawszych takich możliwościach.

W sierpniu odbyłam dwutygodniowy staż w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. Nenckiego PAN w Warszawie, w Pracowni Molekularnych Podstaw Ruchów Komórkowych. Na stażu głównie asystowałam i obserwowałam pracę kilku doktorantek w pracowni. Dzięki stażowi zyskałam wiele bardzo ważnych doświadczeń. Przede wszystkim dowiedziałam się, jak tak naprawdę wygląda praca naukowca. Miałam między innymi okazję poznać taki codzienny tryb pracy w instytucie, zobaczyć, jak przygotowuje się na konferencję naukową i dowiedzieć się o różnych możliwościach rozwoju w karierze naukowej. Mogłam się utwierdzić w przekonaniu, że jest to coś, co chcę robić w przyszłości. Dowiedziałam się też oczywiście bardzo dużo merytorycznie, ale także zapoznałam się z różnymi technikami laboratoryjnymi i dowiedziałam się, jak z takiej praktycznej strony bada się i obserwuje różne procesy. Własnoręcznie miałam na przykład okazję przeprowadzić część etapów przygotowania preparatu do mikroskopu elektronowego! Na staż dostałam się z programu staży badawczo-rozwojowych E(x)plory. Jednak coś, czego wtedy nie wiedziałam, to to, że na taki staż można się dostać również pisząc maila bezpośrednio do kierownika pracowni, która prowadzi badania w zakresie jakiejś dziedziny, która Was interesuje! Wiele naukowców chętnie wpuści Was do swojego laboratorium, jeśli chcecie zyskać doświadczenie i nauczyć się czegoś, a niektórzy pozwolą Wam również przeprowadzić jakiś eksperyment, jeśli macie pomysł na swoje badania.

Drugą wspaniałą okazją do zaangażowania się naukowo jest stypendium Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci. Co prawda nie jestem najlepszą osobą do opowiadania o wszystkich świetnych możliwościach, jakie oferuje Fundusz, bo to mój pierwszy rok jako stypendystka, ale opowiem Wam o tym, co mnie na razie w Funduszu spotkało. W marcu byłam na moich pierwszych warsztatach, które niestety zostały w połowie przerwane przez wprowadzenie stanu zagrożenia epidemiologicznego, ale i tak były niesamowitym doświadczeniem. Na warsztatach pracowałam w Międzynarodowym Instytucie Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie, w Laboratorium Bioinformatyki i Inżynierii Białka razem z moją koleżanką Olgą na zdjęciu. Mimo białka w nazwie, laboratorium to pracuje aktualnie nad RNA, a konkretnie nad ryboprzełącznikami, co mnie bardzo ucieszyło, bo niekodujące RNA to temat, który bardzo mocno mnie interesuje. Dodatkowo, właśnie dzięki tym warsztatom, zainteresowałam się bioinformatyką, bo dowiedziałam się, jakie możliwości i rolę w badaniach mają narzędzia bioinformatyczne i że niektóre są tak naprawdę na wyciągnięcie mojej ręki! Warsztaty były jednak nie tylko pracą w laboratorium, ale też świetną okazją do poznania nowych przyjaciół. Niesamowitym uczuciem jest być otoczonym przez takie pomysłowe, inteligentne i przyjacielskie osoby, które podzielają twoją pasję!

Dużo można zrobić również nie ruszając się z domu (szczególnie teraz, w czasie kwarantanny!). Istnieją różne przedsięwzięcia online mające na celu zaangażowanie młodzieży w naukę. Ja na przykład jakiś czas temu napisałam artykuł do magazynu wydawanego przez International Youth Neuroscience Association, czyli stowarzyszenia, które ma na celu zebranie młodzieży zainteresowanej neurobiologią i spopularyzowanie tej dziedziny. Mój artykuł był o badaniach przeprowadzonych w kierunku potencjalnego zastosowania metody interferencji RNA w leczeniu różnych chorób neurologicznych. Teraz z powodu większej ilości wolnego czasu również pojawiają mi się w głowie pomysły na napisanie kolejnego.

Podsumowując, jeśli również interesujecie się naukami biologicznymi i chcielibyście wyjść poza szkolne wymagania: czytajcie, szukajcie, aplikujcie, piszcie maile. Jest wiele inicjatyw pozwalających zebrać podobne doświadczenia, a naprawdę warto! Nie bójcie się potencjalnej porażki – ja sama zostałam odrzucona z wielu naukowych programów, ale nic nie szkodzi, działam dalej! Zapraszam do kontaktu ze mną przez maila (luterek.marta@gmail.com) lub Facebooka, jeśli macie jakieś pytania, postaram się pomóc. Maria Skłodowska-Curie mówiła: Jestem jedną z tych, którzy wierzą, że nauka jest czymś bardzo pięknym, z czym mocno się utożsamiam i mam nadzieję, że w tym artykule przekonałam Was, że nauki biologiczne naprawdę są czymś bardzo pięknym!

Marta Luterek