PROJEKT
O NAS
TU ZACZNIJ
KLIMAT
POLITYKA MŁODZIEŻOWA
WOLONTARIAT
DEBATY
KULTURA
EDUKACJA
FILMY
PARTNERZY I PATRONI

Kamila Grudniewska: opowieść o tym, jak pomagać

W Bałtowie wszystko się zaczęło…

...i szkoła się zaczęła, i śpiew się zaczął, i harcerstwo się zaczęło…

Wychowałam się na wsi, w wielodzietnej rodzinie. Mimo, że moja rodzinna miejscowość jest dość rozpoznawalna w kraju, jej mieszkańcy dopiero niedawno zaczęli wykorzystywać tkwiący w nich potencjał. Motywację do nauki dawała mi Mama oraz moje starsze, zdobywające szachowe sukcesy, rodzeństwo. Od małego byłam ambitna, a niekiedy wręcz nadgorliwa. Zdobywałam celujące i bardzo dobre oceny, co nie było zawsze proporcjonalne do posiadanej przeze mnie wiedzy.

Picture 1

Na drodze swojej edukacji spotykałam, i nadal spotykam, różnych nauczycieli - mniej lub bardziej zaangażowanych czy wykształconych. W gimnazjum, dzięki pracy z moimi polonistkami, uzyskałam tytuł laureatki Konkursu Języka Polskiego. Sprawiło to, że do tej placówki zaczęły napływać różne propozycje stypendialne skierowane do mojej osoby. Wśród nich znalazł się program Klasa Fundacji BNP Paribas (wtedy jeszcze BGŻ). Wahałam się nad jej przyjęciem, ale pewien nauczyciel, a zarazem przyjaciel, poniekąd mnie zaszantażował!

Oferowano mi naukę w najstarszej świeckiej szkole w Polsce (jakże prestiżowej), zakwaterowanie, wyżywienie, opłatę wszelkich wydatków naukowych i kieszonkowe. Żyć nie umierać! Czy bałam się wyjechać jakieś 300 km od domu, sama? Odrobinkę. Moją decyzję determinowała ciekawość świata, którą dostałam w prezencie do założonego przeze mnie i moją siostrę środowiska Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Ta przygoda, zdecydowanie przygoda życia, rozpoczęła się z końcem 2014 r. i trwa do dziś! ZHR w przeciągu 5 lat pozwolił mi odbyć kilka zagranicznych podróży, kilkadziesiąt lokalnych, krajowych czy nawet międzynarodowych służb porządkowych/medycznych/medialnych/honorowych, ukończyć niejeden wartościowy kurs, współorganizować regionalne oraz ogólnopolskie wydarzenia, a przede wszystkim poznać wielu wartościowych ludzi.

Bycie harcerką zagwarantowało mi tysiące, jak nie miliony, pięknych wspomnień. Nie oszczędziło mi również potu czy łez… Kilkukrotnie chciałam definitywnie odejść, bo nie dawałam sobie rady. Jednak Przyjaciele po raz kolejny ratowali moje marzenia. Obecnie pełnię obowiązki drużynowej 1. Bałtowskiej Drużyny Harcerek „Kamienna” i pracuję nad pewnymi harc-projektami, o których mam nadzieję niebawem usłyszycie!

Picture 2

Czy kolejne obowiązki odbierają mi kolejne pasje? Skądże. Mam takie szczęście, a może i taki talent zarządzania [haha], że wszystkie moje pasje realizuje wespół z obowiązkami. Udzielanie się w różnych ruchach czy organizacjach stworzyło mi jeszcze więcej możliwości! Dajmy na to - muzyka. Mówiono mi, że po dziadku chórzyście odziedziczyłam piękny głos… tego nie jestem pewna, ale pasję na pewno przejęłam po nim. Śpiewam w kilku chórach, scholach, może wkrótce i zespołach. Robię to z moimi przyjaciółmi poznanymi na obozach czy konferencjach. W przerwie między posiedzeniami lubimy ponucić co nieco zamiast napić się kawy.

Czy moje życie zmieniło się wraz z rozpoczęciem nauki w Nowodworku? Poniekąd. We wrześniu 2018 r. rozpoczęłam naukę w I Liceum Ogólnokształcącym im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie. Szkoła z, wtedy 430-letnią, tradycją; sporo olimpijczyków, społeczników… a tu jakaś dziewczyna ze wsi. Tuż przed mocarnymi drzwiami starego budynku miałam właśnie takie myśli, ale gdy już je przekroczyłam i przywitał mnie Pan Rysiu, nabrałam odwagi i nałożyłam uśmiech na twarz. Chciałam nim zarażać wszystkich dookoła - z perspektywy kolejnego roku w zarządzie Samorządu Uczniowskiego, kilkudziesięciu przeprowadzonych akcji charytatywnych, wielu szkolnych koncertów, niejednej odbytej debaty - chyba mogę stwierdzić, że mi się udało, choć przestać nie mam zamiaru!

Nie przyszłam do tej szkoły ze szczególnymi ambicjami naukowymi. Od początku wiedziałam co chcę robić w przyszłości - być nauczycielką. Plan ten, nieraz wyśmiewany, nadal siedzi mi w głowie, a nowodworskie grono profesorskie szczególnie inspiruje. Czy taka praca to przypadkiem nie wolontariat? Możliwe. Cieszy mnie obserwowanie pozytywnych zmian w życiu osób, z którymi staram się coś wypracować - czy to u mojego podopiecznego z Akademii Przyszłości, czy u rodzin ze Szlachetnej Paczki, czy u bezdomnych przychodzących na Zupę na Plantach, czy u moich harcerek, czy u moich przyjaciół… czy u mnie samej.

Picture 3

Ciągle się rozwijam. Do generowania zmian staram się zachęcać innych. Gdzie? Jak?

Będąc, już prawie, instruktorką Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej staram się wychowywać młodych zdolnych do poświęceń ludzi.

Poprzez członkostwo w Radzie Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej mam realny wpływ na kształtowanie ogólnokrajowych programów skierowanych do młodych, a także wykorzystywanie potencjału tkwiącego w oddolnych inicjatywach.

Jako Ambasadorka Unijnego Dialogu Młodzieżowego z ramienia Polskiej Rady Organizacji Młodzieżowych prowadzę konsultacje dotyczące innowacyjnych rozwiązań dla problemów młodych XXI wieku.

Pełniąc rolę Ambasadorki Lokalnej Partycypacji przy Urzędzie Miasta Krakowa, we współpracy z mieszkańcami, kreuję projekty społeczne mające na celu usprawnić ich życie oraz uczynić je bardziej przyjaznym - Matce Ziemi i wszystkim jej Dzieciom!

Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być lepiej!

Ba, nigdy nie jest tak dobrze, co by nie mogło być lepiej!

Powtórzę za pewnym panem, który odmienił myślenie niejednego człowieka, niekiedy mocno styranego przez życie - starajcie się zostawić ten świat choć trochę lepszym, niż go zastaliście!