PROJEKT
O NAS
TU ZACZNIJ
KLIMAT
POLITYKA MŁODZIEŻOWA
WOLONTARIAT
DEBATY
KULTURA
EDUKACJA
FILMY
PARTNERZY I PATRONI

Dominika Lasota: zagraniczne stypendia, Yale Young Global Scholars i aktywizm na międzynarodową skalę

Choć każdy z nas ma w sobie olbrzymi potencjał do robienia naprawdę wspaniałych rzeczy, często zatrzymuje nas przeświadczenie o tym, iż się do tego nie nadajemy. Od kiedy pamiętam, w głowie tkwiła mi znana wielu osobom myśl, że nie jestem „wystarczająco dobra”. Niczym własnoręcznie budowany mur, swoim myśleniem odgradzałam się od możliwości przeżycia wspaniałych przygód lub zdobycia ciekawych doświadczeń. Powód? „Nic z tego nie wyjdzie. Inni są do tego lepiej przygotowani. Inni mają więcej pewności w tym, co robią. Na co się będę ośmieszać.”

Picture 1

Jednakże, w wieku 16-stu lat, w akcie małego szaleństwa, odrzuciłam na bok te myśli i postanowiłam spróbować swoich szans w programach zagranicznych. Będąc raczej nieświadoma tego, co wiąże się z ewentualnymi wyjazdami za granicę, złożyłam papiery na kilka programów stypendialnych, bowiem ekscytacja wzięła górę nad całym stosem lęków. Interesując się również sprawami międzynarodowymi, zrównoważonym rozwojem i prawami człowieka, czułam, że mogłabym zdobyć nowe spojrzenie na rzeczy, które mnie od lat interesowały. Pierwszy konkurs, do szkół United World Colleges, nie poszedł pomyślnie, lecz kolejny – o stypendia do zagranicznych szkół prywatnych – przyniósł więcej optymizmu. Dzięki temu we wrześniu 2018 roku moją drugą klasę liceum rozpoczęłam już w Anglii.

Początki mojego pobytu w angielskiej szkole nie były jednak łatwe, dlatego wcześniej zaznaczyłam, że moja świadomość, z czym wiąże się taki wyjazd, była raczej mała. Wkraczając w środowisko z zupełnie innych sfer ekonomicznych oraz społecznych, musiałam wziąć poprawkę na moje dawne przyzwyczajenia i zrozumieć sposób myślenia tejże nowej społeczności. Choć nie było to łatwe, po pewnym czasie udało mi się dotrzeć do ludzi o podobnym pozytywnym zakręceniu i chęci do działania. Po pierwszym semestrze stworzyłam grupę Changemakers Club, z którą spotykaliśmy się co tydzień, aby dyskutować na przeróżne tematy ze świata polityki, spraw społecznych etc. Początkowo mało osób brało to na poważnie, powstało nawet kilka memów dot. naszej działalności (naprawdę dobrych, tak by the way!) i ciężko było zaangażować uczniów do naszych inicjatyw. Pomimo tego, przy odrobinie wysiłku stworzyliśmy kilka naprawdę ekscytujących projektów. Przy pierwszym z nich współpracowaliśmy z lokalnym ośrodkiem pomocy uchodźcom w Anglii, przez co odkryliśmy absolutnie niesamowite historie uchodźców w Syrii. W ramach naszej ostatniej akcji skoncentrowanej na nierównościach na tle płciowym, zebraliśmy pieniądze na produkty menstruacyjne dla dziewczyn z zaprzyjaźnionej organizacji edukacyjnej w Ugandzie.

Picture 2

Działalność w szkole pozwoliła mi zdobyć kilka niezapomnianych doświadczeń, z którymi zaaplikowałam na program stypendialny do Stanów – Yale Young Global Scholars. Moja edycja była poświęcona zrównoważonemu rozwojowi i zgromadziła ludzi zaangażowanych społecznie z całego świata. To było niezapomniane przeżycie, pełne wykładów, dyskusji, warsztatów i inspirujących przemówień. Program ten polecam absolutnie każdemu, bowiem przyjaciele, jakich dane mi było tam zdobyć, są obecnie moim olbrzymim wsparciem i motywacją.

Teraz kończę już liceum i tworzę plany na następne miesiące. Chciałabym dalej działać społecznie, być może na większą skalę. Póki co nie wiem, gdzie poprowadzi mnie moja ścieżka, lecz mocno ufam przeznaczeniu i jestem otwarta na wszystko, co przyniesie los. Nadal czasem wątpię w to, co robię, i kwestionuję to, kim jestem, lecz w takich momentach przypominam sobie, że wartość człowieka jest wielka bez względu na to, co robimy lub nie. Jeśli miałabym podsumować ten kawałek mojej historii w jednym zdaniu, powiedziałabym, że, gdy wkraczamy do świata z dobrem i odwagą, będziemy poprowadzeni do wspaniałych ludzi, miejsc i przeżyć. Wewnętrzny uśmiech, wiara i zapał to wszystko czego nam potrzeba, by tworzyć z życia niezwykłe rzeczy. Oczywiście, jeśli ktokolwiek z Was potrzebowałby pomocy, miałby dalsze pytania lub chciałby na spokojnie porozmawiać, jestem! Mój kontakt na Instagramie to @lasotellia – dajcie koniecznie znać!

Artykuł opracowała Dominika Lasota